Tatuaże są jak małe kotki ze śmietnika

Praktycznie od zawsze wychodzę z założenia, że różni ludzie urodzili się ze specyficznie dobranymi talentami. Na przykład moja siostra, która już 15 lat przed zostaniem weterynarzem, miała talent do znajdywania małych (żywych) kotków w śmietnikach na podwórku, ulicy lub w worku foliowym gdzieś za blokiem. Kotki te na pierwszy rzut oka były niewinne i urocze, ale potem zawsze okazywało się, że trzeba je karmić co dwie godziny – czy to w dzień czy w nocy. I tak przez kilka dni (tygodni), aż do zaufanej adopcji, żegnajcie wypoczęte poranki, witajcie słodkie kotki.

Czytaj dalej

Samantha Young, cykl Into The Deep

Po długim i męczącym maratonie pracoholika, nie ma nic przyjemniejszego niż zrelaksowanie się z dobrą, niewymagającą lekturą. Czy na pewno? Może miałam za duże wymagania, może odzwyczaiłam się od gniotów udających, że nimi nie są. Zachęcona opisem i ocenami na lubieczytac.pl, postanowiłam sięgnąć po Żyj szybko, kochaj głęboko Samanthy Young i tym wyborem przygasiłam moją miłość do romansideł young adult. Jestem wyleczona! Przynajmniej do kolejnego fascynującego opisu na okładce książki 😉

Czytaj dalej

Rzeczywistość gniota

Wszystko już było. Wszystko jest przewidywalne. W dupie z tym wszystkim. Trzy obowiązkowe spostrzeżenia każdego cynika. Trudno się z nimi nie zgodzić, czytając tego bloga, który nie reprezentuje sobą nic nowego. Trudno się z nimi nie zgodzić, czytając kolejne podłe romansidło o wielkiej miłości między pięknymi ludźmi. A jednak blogi takie jak ten wciąż pojawiają się w sieci jak grzyby po deszczu. A ja wciąż ściągam kiepskie romansidła w ebookach jak darmowe jedzenie na festynie.

Czytaj dalej

Player One, „pisankowa” uczta na wiele powtórek

Uwaga, tekst zawiera spoilery!

Powitanie już za nami, więc czas zrobić pierwszy krok i sięgnąć po konkretniejszy temat. Kiedy zaczęłam się zastanawiać od czego zacząć, miałam milion pomysłów. Gdy tylko przyszło co do czego okazało się, że napisanie pierwszego posta tematycznego jest bardzo trudnym i stresującym zadaniem. Świadomość konieczności wyboru tej jednej, właściwej pozycji z morza popkulturowej papki, sowicie okraszonej posypką z pereł, jest wręcz paraliżująca. Perły sprawią, że kolejne polecanki będą tylko przystawkami, a zły wybór z pozostałych opcji może skończyć się poważną niestrawnością. Drogi Czytelniku, mam nadzieję, że bohater tego posta w swojej umiarkowanej przeciętności nie spowoduje żadnych z powyższych konsekwencji.

Czytaj dalej

Druga połówka tej samej pomarańczy

Kiedy ludzie pytają mnie o definicję związku idealnego, zawsze odpowiadam, że jest to przyjaźń + seks. Przyjaźń z definicji jest dobrowolna, ludzie muszą chcieć się lubić i chcieć się szanować, inaczej po prostu nie muszą być przyjaciółmi. Zawsze mogą spalić mosty (nie tak jak w rodzinie, macierzyństwie i innych dziwnych układach międzyludzkich). Inną istotną cechą posiadania przyjaciela jest szczerość – dobrowolna tak samo jak cała relacja. Kiedy chcesz się komuś wygadać z tego co ryje ci banię, kiedy chcesz się przyznać, że to co śmierdzi to twoje pierdnięcie i ogólnie, kiedy chcesz się do czegoś przyznać i szukasz odpowiedniego człowieka, który zrozumie.

Czytaj dalej

Hello world! – Wormin loguje się do życia

WORMIN CIRCUS

Witaj w naszym cyrku!

Bardzo nas cieszy, że nasz blog nie zaginął w odmętach internetu i czytasz ten pierwszy post. Pierwszy kwietnia jest idealnym dniem na rozpoczęcie naszej przygody. Jesteśmy zakręcone i to miejsce zapewne też takie będzie, więc porzućcie wszelką nadziejęktórzy tu wchodzicie i bawcie się dobrze. 

Czytaj dalej